niedziela, 6 października 2013

Guns N' Roses- recenzja, artykuł, ciekawostki, pasja.

Guns n' Roses. Nie mogłam się oprzeć napisaniu tego artykułu. Po prostu nie mogłam. Mam nadzieję, że tą notką ściągnę na siebie uwagę wszystkich, którzy kochają ich tak jak ja. Od czego by tu zacząć? Może od składu zespołu, a więc oryginalny skład, w którym zespół podpisał kontrakt z wytwórnią Geffen Records w roku 1986 wyglądał następująco: Axl Rose (wokal), Slash (gitara prowadząca), Izzy Stradlin (gitara rytmiczna), Duff McKagan (gitara basowa), Steven Adler (perkusja). W chwili obecnej Rose jest jedyną osobą z tamtego składu, która nadal pozostaje w zespole( chociaż ja się łudzę, że pogodzi się ze Slash'em, nie nie łudzę się, lecz żyję tą nadzieją). Obecnego składu już nie będę pisać, bo najbardziej mnie interesują tamte lata działalności zespołu, jednak gdyby ktoś był zainteresowany, to wiecie gdzie szukać Wikipedii ;)  Najzabawniejsze jest to, że w obecnych czasach praktycznie co druga nastolatka podaje się za 'fankę' tego zespołu, a nie potrafi wymienić powyższego składu... A propos, ostatnio widziałam dziewczynę, która miała kosmetyczkę z Nirvaną, więc spytałam ją zaciekawiona, czy ich lubi. Spojrzała się na mnie ze udziwnieniem i spytała : A co to Nirvana?!!!!!!! Co się dzieję z dzisiejszą młodzieżą!
Wracając do tematu, to ciężko mi powiedzieć za co ich kocham. Może za to, że za każdym razem kiedy ich słucham wydaje mi się, że żyję w tych czasach, w których tak bardzo chciałabym żyć. Podziwiam Axl'a za coś tak niesamowitego co ma w sobie. I za tupet... Po prostu kocham patrzeć na niego, na ich koncerty, kiedy się zatracają, a jednocześnie mają wszystko pod kontrolą i dają najbardziej legendarne występy. No i oczywiście Slash. Slash, Slash, Slash, ostatnio doszłam do wniosku, że on jest bogiem, bo inaczej nie umiem określić tego co robi z gitarą. Jak dla mnie jest najwspanialszym gitarzystą świata, a ziemia powinna czuć się zaszczycona, że po niej stąpa. Ostatnio słyszałam od jednej osoby, że 'specjaliści gitarowi' ( nie wiem kto to?!) twierdzą, że kawałki Slash'a wcale nie są dobre technicznie, tylko trafiają w gust ludzi. No tak zazdrość jest wszędzie. Co do mojego ulubionego albumu, to będzie z pewnością Appetite for Destruction (1987) oraz  Use Your Illusion I. Właśnie na tych albumach znajdują się moje ulubione piosenki takie jak Paradise City, Nightrain, Sweet child o' mine, Right Next Door To Hell, Perfect Crime, You Ain't The First, chociaż i tak wszystkie kocham z wszystkich albumów. Teraz przyszła pora na tak zwane ciekawostki. Ponieważ nie chcę dopuścić się plagiatu, to zamiast bezczelnie przepisywać polecę wszystkim bloga http://iwouldbeyourself.blogspot.com/, gdzie znajdziecie na ten temat notkę. Moja ulubiona ciekawostka... To chyba taka, że Axl nie nawiedzi sklepów spożywczych oraz, że miał, a może i ma nadal, pewną tendencję do spóźniania się na własne koncerty. Podobno woli siedzieć w hotelu i czesać swoje piękne, mięciutkie włosy. Równie często wdawał się w bójkę ze swoimi fanami, po czym opuszczał scenę krzycząc, że wraca do hotelu. Jeśli poszukacie na YT to są nagrania tych jakże zabawnych wybryków Axl'a. Poza tym był taki czas kiedy chłopcy pili Daniels'a przed każdym koncertem, bo to jednego i palili oczywiście..
A jeszcze jedna sprawa, jeśli chodzi o wszelkie kwestie techniczne, to chcę zdementować wszelakie plotki, jakoby były lepsze pod tym względem zespoły, bo nie ma.
Kilka kawałków do posłuchania, ahhhhh:



































Take me down to the Paradise city, where the Slash is playing and the Axl is singing
I want you please take me home...

10 komentarzy:

  1. Kogoś ci przypomina? o co chodzi O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tak napisałam..? ;) To wyjaśnię.

      Usuń
  2. O zespole słyszałam, ale nie słuchałam jak dotąd albo nie wiedziałam, że to to :) Może czas by było to nadrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, ale się w nim kochałam :D a widziałaś: http://www.empik.com/w-axl-rose-wall-mick,p1079984497,ksiazka-p !!! muszę mieć swój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, piękna książka( to nie był podtekst do postaci z okładki, wcale... ;)

      Usuń
    2. ależ skąd! ale zestarzał się brzydko... aż mi przykro patrzeć jaki był kiedyś słodziaty, a teraz tak podupadł...

      Usuń
  4. Gunsi, prawdziwe mistrzostwo. Oni sa nie do podrobienia. Tyle lat juz nie istnieja, a ciagle sie ich slucha, dla mnie zdecydowanie jedna z najlepszych kapel w historii. Dzieki za tego posta...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam serdecznie na NN // http://chartykas.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy Wy widzicie to, co i ja widzę? Po bardzo długim czasie, skrobaniu, szukaniu i takich tam, zapraszam na... SIEDEMSETNĄ NOTKĘ! Pierwsze dwie osoby, które skomentują dostaną ode mnie mały komentarzowy bonus :) Zapraszam serdecznie, żebyście cieszyli się razem ze mną <3

    http://chartykas.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie na blogu recenzje "Appetite to Destruction" i "GN'R Lies" - zapraszam ;)
    http://pablosreviews.blogspot.com/2013/10/guns-n-roses-appetite-for-destruction.html
    http://pablosreviews.blogspot.com/2013/10/guns-n-roses-gnr-lies-1988.html

    OdpowiedzUsuń