niedziela, 15 września 2013

Wielki Gatsby- recenzja z rozmachem, przepychem i stylem.

Wielki Gatsby (ang. The Great Gatsby) – australijsko-amerykański melodramat z 2013 roku w reżyserii Baza LuhrmannaWyprodukowany przez Warner Bros. Film powstał na podstawie powieści Francisa Scotta Fitzgeralda o takim samym tytuleŚwiatowa premiera filmu miała miejsce 10 maja 2013 roku, natomiast w Polsce premiera odbyła się 17 maja 2013 roku.  
Akcja filmu toczy się w Stanach Zjednoczonych w 1922r., gdzie Nick Carraway (Tobey Maguire) wynajmuje mały domek na Long Island, niedaleko Nowego Yourk'u, gdzie zamierza zrobić karierę finansisty. Nieopodal mieszka jego kuzynka Daisy Buchanan (Carey Mulligan) z mężem Tomem (Joel Edgerton), kolegą Nicka z czasów studenckich. Pewnego dnia Nick dostaje zaproszenie od swojego sąsiada milionera, urządzającego słynne, wystawne przyjęcia- Jay Gatsby (Leonardo DiCaprio). Gospodarz prosi go, aby zaaranżował jego randkę z Daisy, którą od lat kocha i, która kiedyś też go kochała. Po jednej z nocy, która Daisy, Tom, Jordan, Nick i Gatsby spędzili w mieście  podczas powrotu do domy Daisy i Gatsby potrącają samochodem pewną kobietę – kochankę Toma – i uciekają z miejsca wypadku. To wydarzenie na zawsze odmienia losy, kilkorga mieszkańców Long Island. 
Może zacznę od tego co mnie zachwyciło, a z pewnością był to rozmach z jakim film został nakręcony. Jak na reżysera Romeo i Julia(1996) przystało i w tym filmie nie obyło się bez niesamowicie dopracowanych balów i imprez. W tym filmie też można zauważyć 'pomieszanie' epok, np. muzyka, która na pewno nie powstała w latach 20-tych. Od razu mi się przypomina Django... Pod względem technicznym film mnie powalił. Dopracowane ujęcia np. wydychany dym cygaro, pisk opon lub dźwięk rozlewającego się szampana. Jeżeli chodzi o grę aktorów to nie wydaje mi się, żeby to właśnie ona miała skupić uwagę widza w tym filmie, a raczej przepych na balach i ciekawie odwzorowany okres po wojenny. 
Jeśli chodzi o wady, to wydaję mi się, że momentami film był trochę chaotyczny, a akcja nielogiczna, można było się zagubić, czy dana chwila jest imaginacją bohatera, czy jego rzeczywistością. Jednak nie wydaję mi się, żeby to było bardzo widać, nie jest to przeszkadzające w oglądaniu. Film może nie należał do mojego ulubionego gatunku, jednak tak słodko-gorzki wydał mi się bardzo ciekawy. Jak można się spodziewać, po DiCaprio film kończy się jak najbardziej tragicznie( więcej nie powiem, bo nie chcę spoilerować).  Nasuwa się wiele morałów do głowy, po jego obejrzeniu. Wydaje mi się jakby było to drugie wydanie Romeo i Julia, podobne ujęcia, tematyka i zakończanie  Naprawdę wart obejrzenia- stylowy, piękny i dramatyczny. 
Ujęła bym to, że film był przerażająco dobry.

Zwiastun


















9 komentarzy:

  1. Wolałem Gatsby'ego z Redfordem ;) Brak Ciebie w Obserwatorach fab 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem wielką fanką wersji z Robertem Redfordem. Nic nie przebije scenariusza napisanego przez Francisa Forda Coppolę.
    Wersji Z DiCaprio jeszcze nie widziałam. Nie wiem po co w ogóle powstała - jest to piąta ekranizacja książki. Pewnie za jakiś czas się skuszę i obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z powyższymi komentarzami, wersja z Redfordem jest najlepsza i nie do przebicia, chociaż i tak absolutnym numer jeden jest książka :) współczesną wersję oceniłam wysoko, bo nie będę ukrywać, że cieszy oczy i uszy, ale raczej nic poza tym...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się wspomniany przepych nie podobał, gdzieś pod tymi efektami, dźwiękami i kolorami zniknęli bohaterowie (a szkoda). Wypadałoby tu też dodać, że nie przepadam za aktorem obsadzonym w roli tytułowej (no i może się mylę, ale to chyba nie była jego najlepsza rola), co mogło w jakiś sposób wpłynąć na moją ocenę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam tego filmu ale recenzja i zwiastun mnie zachęcił więc może obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy już wybierzemy szczeniaka i go zakupimy, następnym etapem jest... podróż z uroczą kulką do domu i o tej właśnie podróży przeczytacie w najnowszej notce na http://chartykas.blog.onet.pl/

    + Whaaaaaaat's uuuuup? :D Rozumiem, że szkoła dręczy i nie macie czasu, ale tęsknię za Wami :3 Stąd pytanie... Jak tam w szkole? Zdradźcie w której klasie jesteście i jakie macie plany na ten rok szkony. Wdajmy się w psio-szkolną dyskusję! Urlopowe buziaaaaki przesyła iCate <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam Anne Karenine, Nędzników, Doriana Graya, a teraz patrzę na Gatsby'ego i wiem, o czym zapomniałam! Co prawda take filmy (książek nie znosiłam) nie są do końca w moim guście, trochę ciężkie i nudne, ale ostatnio pochłaniam ^ Nie wiem, może to kwestia dorastania? // chartykas

    OdpowiedzUsuń
  8. Gwiazdorska obsada, ale czy dorowna wersji z Robertem, wiele osob powyzej powatpiewa. Ja chyba niestety takze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, film pod względem wizualnym zrobiony jest mistrzowsko, muzyka sama w sobie też jest bardzo dobra, ale absolutnie mi nie pasowała do klimatu lat 20. A co do fabuły - pod tym względem film mnie nie przekonał, ale za książką też nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń