środa, 4 września 2013

Australia- ogniska na plaży, ocean i gwiazdy.

Czemu piszę o Australii? Wydaję mi się, że wynika to z tego, że jak byłam mała i spojrzałam pierwszy raz na mapę świata, lub piękny podświetlany globus, wszyscy wskazywali mi Anglię, Francję, czy USA. A mnie najbardziej zafascynowały małe, niedostrzegane przez nikogo kontynenty. Nie mogły być to kontynenty, które były daleko, ale takie, które były najdalej. Jak już kiedyś Morrison powiedział, o skrajnościach i o tym, że pomiędzy nimi nic nie ma, tak i ja szukałam najbardziej skrajnego obszaru świata, poza biegunami. I znalazłam: dwa: Islandię i Australię. Dziś zajmę się Australią. Już od małego dziecka ten kontynent, jak i państwo fascynowało mnie pod względem chociażby ekonomicznym, czy gospodarczym. Odcięte od świata zewnętrznego, nie podlegające żadnym wpływom. Zawsze miała i mam takie wrażenie, że Australia jest jakby odcięta od reszty świata. Jeśli ktoś ogląda amerykańskie filmy o np. życiu licealistów, to może zauważyć kolosalne różnice w stosunku do Polski. Ludzie- spokojni, szkoła- milsza, poza tym lepszy system oświaty, zajęcia kreatywne itd. itp. wszyscy wiemy... Jeśli jednak pomnożymy to razy dziesięć otrzymamy coś niezwykłego- Australię.
Piękne stepy, pustynie, kraj niewielki, tubylcy, szamani, magia. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, miasta Australii leżące nad Oceanem Indyjskim, lub Spokojnym są zadbane. Są po prostu czystsze, bardziej przejrzyste i bezpieczniejsze. Podoba mi się urbanizacja dużych miast, które są osadzone nad niebieściutką wodą. Znam kilka osób, które odwiedzają ten kontynent i są w nim zakochane. Jedna z tych osób opowiadał mi właśnie o czystości wielkich miast, a druga o ich nocnym życiu. Gdy zapada zmierzch, wiele ludzi wychodzi z kocami i koszykami, do parku. Spotykają się ze znajomymi po całym dniu pracy i... odpoczywają. Jest godzina 21, a oni leżą z rodziną, przyjaciółmi w oświetlonym przez latarnie parku. Nikt ich nie napada, nie przegania, nie komentuje. Są też tacy co wybierają ogniska na plaży. Małe, ogrodzone kamieniami.

Gdzieś na australijskiej plaży. 



Niestety trzeba uważać na skorpiony, pająki i inne robactwo, dlatego adrenalina to podstawa w każdym domu.

Nazwa Australia odnosząca się do kontynentu pochodzi od określenia Terra Australis, czyli Ziemia Południowa po łacinie. W dawnej Europie wierzono, że na półkuli południowej znajduje się naprawdę duży kontynent. Ostatecznie, nazwa przypadła o wiele mniejszemu niż zakładano.
W Australii obowiązuje monarchia konstytucyjna, a głową państwa jet królowa Elżbieta II. Od początków istnienia tego kontynentu w historii 'białego człowieka' podlega ona Anglii. Stało się tak, ponieważ pierwsi przybysze na ten ląd, to byli więźniowie angielscy. I tak powolutku Australia stała się kolonią Anglii i chyba trochę tak pozostało, skoro podlega ich królowej. Pomimo, że na początku na tych ziemich gościli wyłącznie bandyci i ludność miejscowa( Aborygeni), kraj ten obecnie jest jednym z najlepiej rozwiniętych na świecie. Australia jest krajem wysoko rozwiniętym, ze społeczeństwem wielokulturowym. W porównaniu z innymi państwami wskaźnik rozwoju społecznego (uwzględniający jakość życia, opiekę zdrowotną, przeciętną długość życia, poziom wykształcenia, swobodę działalności ekonomicznej, wolność osobistą i prawa polityczne) Australii jest bardzo wysoki i obecnie znajduje się na 2 miejscu po Norwegii. Miasta australijskie są w światowej czołówce w dziedzinie życia kulturalnego.







Sydney 










































5 komentarzy:

  1. Chciałabym kiedyś zobaczyć Australię na własne oczy. Na razie pozostaje mi oglądać wszystkie możliwe zdjęcia, programy i marzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Australia - Moje wielkie marzenie. Kiedys chcialem wyjechac do Australii, ale niestety ciezko jest tam uzyskac pozwolenie na pobyt nie mowiac juz o wizie. A teraz moim wielkim celem jest wogole pojechac do Australii w celach turystycznych. Juz zaczalem zbierac kase, Bo tani wyjazd to nie jest. Mam wiec nadzieje ze kiedys odwiedze moja ukochana Australie. A tobie dziekuje za posta o niej, Super jest poczytac o Australii.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://chartykas.blog.onet.pl zaprasza serdecznie na kolejną część baśniowego cyklu ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Australię :)) Krajobrazy, jej niezwykłe endemity, jest naprawdę wspaniałym kontynentem! Gdyby tylko nie te ogromne robale O.o Chciałabym tam kiedyś pojechać <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Australia - niesamowity kraj, ale chyba nie chciała bym tam mieszkać ze względu na mnóstwo jadowitych stworzeń (zwłaszcza pająki:P). Szkoda że w notce zostali pominięci rdzenni mieszkańcy tego niezwykłego kontynentu - aborygeni.

    OdpowiedzUsuń