piątek, 30 sierpnia 2013

Zmiana struny w gitarze.

Od czasu do czasu tak bywa, struny w gitarze wymienić trzeba. Niby prosta sprawa, a komplikacje były już od czasu przekroczenia progu sklepu muzycznego( w dokładności był to Riff na Piotrkowskiej, jeden z najlepszych sklepów moim zdaniem). Moje pytanie było proste; Czy zastałam Hannabach 815 HT? 
Zdziwienie w oczach sprzedawcy, spojrzenie na mnie od góry do dołu. Okazało się, że pan nigdy o czymś takim nie słyszał. Są to jedne z najlepszych strun. No cóż zaczęłam mu tłumaczyć, że w ich ofercie internetowej są wymieniane na samym początku. Ale nie, sprzedawca pokręcił kilka razy głową, przeszukał jeszcze raz półki za sobą, gdzie wisiały wszystkie dostępne struny, udowadniając mi, że to on ma racje. W końcu, kiedy znów zaparłam się, że w internecie je widziałam, łaskawie zerknął, czy aby me słowa prawdą nie są, ale... co się okazało nie były. Tak, w ciągu kilku dni najwyraźniej oferta musiał się zmienić, bo struny Hannabach'a  jak były, tak teraz ich nie ma. No cóż, głęboki wdech i spytałam jakie w takim razie struny mógłby mi on polecić. Na szczęście z tym nie było już komplikacji, powtórzyłam kilka razy, że chcę metaliczne, z twardym naciągiem i takie dostałam. Zapłaciłam zaskakująco mało, połowę tego ile przewidziałam( bo takie były ceny na ich stronie internetowej, bez wysyłki oczywiście). Z wrażenia dobrałam sobie jeszcze kostkę. Zakładanie strun, każdy kto nigdy tego nie robił, zapewne myśli, że to banalna sprawa, obwiązać na dole, zawiazać na górze. No, a wygląda to trochę inaczej. Zaczyna się od tego, że poprzedniczki trzeba zdjąć. Jeśli ktoś zacznie od dołu, od mostku, to może się już pożegnać z okiem, bo struna 'strzeli' z taką siłą, że nic jej nie zatrzyma. Więc zaczęłam delikatnie, ale stanowczo i możliwie szybko kręcić stroikiem. I tak struna po strunie. Na dole były tak zaplątane, że musiałam odcinać. Założenie nowych, nie było jakoś strasznie trudne, ale łatwe wcale. Po prostu trzeba wiedzieć, jak je zawiązać. Zwłaszcza na koncercie jak trzaśnie i jest 5 minutowa przerwa... No, ale to jedna. Chyba, że pójdą dwie...
No, ale warto było, bo dźwięk jest jest o wieeeeele lepszy. Obiecałam sobie, że będę zmieniać struny chociaż co rok. Moja gitara też się ucieszyła, bo już cierpiała mają tamte stare, na których Paradise City nie brzmiało by tak pięknie, jak brzmi teraz.
Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, porady, czy coś tam w sprawie wymiany strun, to z chęcią przeczytam.


Taki kawałek gitarowy ;)











7 komentarzy:

  1. Spędziłam trochę czasu w takich sklepach, chociaż sama niestety nie gram, ale gitara była jedną z rzeczy, którą się bardzo profesjonalnie zajmowała pewna droga mi niegdyś osoba. Raz na rok? Serio? Strasznie rzadko. Ale wiem, że to drogi interes. :-/ I na dziwnego sprzedawcę trafiłaś, my nigdy nie mieliśmy problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby raz na rok to było, aż tak rzadko, poza tym bez urazy, ale skąd ty wiesz, czy to rzadko, czy nie skoro nie grasz..;) W każdym razie będę zmieniać max. co rok, więc pewnie częściej.

      Usuń
  2. Muszę zmienić struny w mojej gitarze! Te, które kupiłam ostatnio brzmią beznadziejnie. Tylko raz mi się struna urwała przy zmienianiu i to w gitarze elektrycznej mojego znajomego, a nie mojej (mam klasyczną). Myślę, że dobrze sobie z tym radzę ;) Trzeba do tego cierpliwości i ostrożności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozostaje mi tylko zazdrościć talentu muzycznego, którego ja zupełnie nie posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki szkot zaprasza serdecznie na nową notkę na http://chartykas.blog.onet.pl. A dla tych, którzy od jutra idą do szkoły - życzę dużo sukcesów w nowym roku szkolnym i mam nadzieję, że mimo nawału nauki znajdziecie czas na bloga :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym się nauczyć grać na gitarze już od dłuższego czasu, ale wiem, że to drogi interes, a kupować gitarę za większą kasę (gdzie właściwie nawet nie jest to hobby) po to, żeby nie wyszło? Nie fajnie by było. Ponoć brat mojego chłopaka ma gitarę, no ale też słyszałam, że nauka nie jest łatwa. A co do samej zmiany strun - aha, jak coś wygląda na łatwe to zazwyczaj ma jakiś haczyk :D // chartykas

    OdpowiedzUsuń