czwartek, 15 sierpnia 2013

Czy ryba ma dusze?

Pytanie z tych co to nie ma zgodnej i jednomyślnej odpowiedzi. Czy ryba ma dusze. Moim zdaniem ma, jak wszystko, bo dusza to nic innego jak powiązane z sobą elektrony, czy inne wytłumaczalne naukowo pierwiastki. Pytanie jednak tkwi nadal, czy dusza ryby jest na tyle świadoma, że np. wie, że jest zabijana. Pewien profesor od nie wiadomo czego, wypowiedział się w swoim specjalnym artykule na temat ryb, stwierdzając, że ryba nie dość, że nie ma duszy, to nie czuje również bólu. No tak profesor czuł się w temacie jak ryba w wodzie, ale racji nie miał. Wielokrotnie można się przekonać, że ryba ma ból, ponieważ podczas zabijania piszczy, poza tym jest to zaprzeczenie podstawowym prawom logiki i biologi. Skoro ryba ma układ nerwowy to chyba czuje ból, choć może się mylę, bo z biologi to jestem beznadziejna. Wątpliwości mają także wegetarianie. Jedni stanowczo omijają ryby w swojej diecie, inni jedzą twierdząc chyba, że ryba to roślina, a nie mięso. Muszę przyznać, że sama jem ryby, choć jestem wegetarianką. Czemu? Może ulegam presji otoczenia, lubię ryby i zdaje sobie sprawę z tego, że są bardzo zdrowe. Jednak jeśli już jem rybę, to zawsze z takich hodowli, z których mam większą pewność, że nie były one katowane. Nie mogę nigdy znieść faktu i widoku karpi uwięzionych w wodnych wanienkach i czekających na wymarzone święta Bożego Narodzenia. Serca pęka. Te ryby strasznie się męczą i to wpływa także na nie same, i to, że nie będą tak zdrowe, jak by były w normalnych warunkach. Nie widziałam jeszcze, żeby jakiś ssak znęcał się nad innym stworzeniem, jeśli musi to zabija i je. Człowiek nie dość, że nie musi, to jeszcze doprowadza do niemalże jakiegoś okrutnego, uboju rytualnego. No cóż, jednak przełykam tą wypowiedź stojąc w kolejce za panią z żywym wciąż karpiem i nie wykrzykuje jej w twarz; 'Ty morderco'.  
Tak więc sprzeczności co do tematu rybiej duszy jest wiele. Z tego co wiem, to niestety w Bałtyku jest coraz mniej ryb. Mam nadzieję, że się to zmieni, dzięki wielu akcją wspierającym zwierzęta, z różnych szerokości geograficznych. Wiec, jeśli ryba czuje ból, to ma na tyle rozwiniętą świadomość, że wie co się dzieje? Tak więc, żeby rozwiązać problem, czy ryba ma duszę, czy też nie, musiałabym chyba stać się rybą na parę dni, a może sama ryba też tego nie wie.

Lub


 Sami wybierzcie...

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że kolejny wpis powali wszystkich na kolana

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy poscik, zaintrygowalas mnie nim. Teraz sam bede sie zastanawial czy ryby maja dusze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :) Fajnie też widzieć kogoś, kto to docenia i polubi :) Ciekawy artykuł i blog. Nigdy nie zastanawiałam się, czy ryby mają duszę. Instynkt przetrwania na pewno, jakąś dozę inteligencji? Słaniałabym się raczej ku instynktowi, ale duszę? Ciekawy sposób patrzenia :)

    Czy informujesz o nowych artykułach, a jeśli tak, to czy bym mogła liczyć na informację? Chętnie zostałabym tutaj na dłużej, bo widzę, że może być ciekawie :)
    http://chartykas.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń