niedziela, 14 lipca 2013

W mrocznych cieniach Tima Burtona

'Tim Burton jest jednym z najoryginalniejszych reżyserów współczesnego kina'- tak wypowiada się na jego temat większość stron opiniotwórczych. Niekoniecznie, dla mnie jego filmy nigdy nie odbiegały od normy mojej psychiki, lecz idealnie się z nią pokrywały. Hmmm, może to niedobrze świadczy o mojej psychice, choć myślę, że raczej dobrze, bo może dzięki podobnemu myśleniu odniesie ona sukces filmów Burtona. Jego świat filmowy jest wprost niesamowity, pełen magi, trupów, krętych dróżek, pasków i tych wspaniałych bladych twarzy. Ostatnio oglądałam Gnijącą pannę młodą i muszę przyznać, że chciałabym żeby tak wyglądał ten 'drugi świat'. Gdybym żyła w takim XIX- wiecznym miasteczku jak Victor( główny bohater), to wybrałabym ten drugi świat, i nie z rozpaczy w akcie samobójczym  ale po prostu ciekawie tam było i mili wszyscy. Może nie głównym, ale przyznaję dużym czynnikiem oddziałującym na mnie w filmach Tim'a jest Johnny Depp, przyciągający mnie jak magnez i jego niezmienna partnerka filmowa Helena Bonham Carter. Wyobrażacie sobie w ogóle produkcję Burtona bez tej dwójki...? Bo ja nie. I tu pojawia mi się pytanie, czy uwielbiam Tima Burtona za Depp'a, czy na odwrót. Lubię Johnny'ego, bo jest w filmach Burtona.? Dochodzę do wniosku, że są to dwa czynniki, które się na wzajem eliminują, bo czym był by Tim bez Depp'a i na odwrót. Każdy szczegół jego filmów jest dopracowany. Scenografia jest zawsze na najwyższym poziomie. Małe miasteczka pełne magi. Aż w całym domu czuć tą atmosferę. Podziwiam też głównych aktorów za to, że grając razem w praktycznie każdym jego filmie nie znudzili się swoją obecnością, albo tak dobrze to maskują i za każdym razem grają tak jakby to był ich pierwszy raz. Pełni energii, całkowicie wczuwający się w rolę jak np. w Mrocznych cieniach. Chociaż może tak dobrze grają, właśnie dlatego, że znają się ' zza kulis'. W każdym razie filmy Tima Burtona są jedyne. Tak to można określić, bo nie widziałam jeszcze reżysera, który równie dobrze oddaje klimat gotycki, klimat magi, klimat miasteczek i nieżywych psów, które królują w jego filmach. Szczególnie polecam Mroczne cienie, bo film ten jest naprawdę czymś więcej. Przedstawia Barnabasa Collinsa przeklętego przez kochającą go zaborczo wiedźmę  Barnabas jest wampirem, który po dwóch wiekach leżenia żywcem w trumnie wraca do rodzinnego miasteczka Collinwood Manor I choć z pozoru opis ten brzmi jak horror, to zapewniam, że nim nie jest, a ironiczne teksty rozśmieszają i na długo wpadają w pamięć.


Cechy charakterystyczne twórczości

  • Często pracuje z aktorem Johnnym Deppem, twórcą muzyki filmowej Dannym Elfmanem i Heleną Bonham Carter
  • Często pokazuje w filmach martwe psy, klaunów, owce, poskręcane drzewa, latarnie z wydrążonej dyni i strachy na wróble
  • W większości filmów umieszcza scenę przy stole
  • Jego filmy najczęściej mają gotycki podtekst
  • Indywidualizuje logo początkowe filmu
  • W jego filmach można zauważyć wpływ grafik Edwarda Goreya
  • Często używa cieni, by stworzyć straszny, złowieszczy klimat filmu
  • Jego dzieła zawierają dość dużo czarno-białych pasków, krętych spiral i zakręconych krawędzi
  • Postacie z jego filmów często mają długie nogi i małe stopy oraz bladą skórę. Często w jego filmach pojawiają się bohaterowie z podkrążonymi oczami (Miasteczko Halloween,Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet StreetGnijąca panna młoda Tima Burtonaa Edward NożycorękiAlicja w krainie czarówMroczne cienie) co wzięło się z tego, że Tim Burton cierpi na bezsenność.
  • W swoich filmach pokazuje często głównych bohaterów jako postacie, które nie radzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością i z problemami dotyczącymi normalnego życia. Z tego powodu są oni odrzucani i nieakceptowani. Burton potrafi w ten sposób pokazać problemy dręczące też jego
  • Jego filmy zazwyczaj mają morał lub pouczenie, które można wywnioskować z treści, np.: Edward Nożycoręki - "inność" Edwarda powoduje lęk u ludzi i strach oraz nieakceptowanie takim jakim jest.











2 komentarze:

  1. Tim Burton to jedna z nielicznych osób, które mogłabym nazwać moim idolem. Niestety ja też mam pod tym względem coś nie tak z psychiką. "Mroczne cienie" były niezłe, choć mam wrażenie, że na tle wszystkich dokonań Burtona wypadły troszkę przeciętnie. Co do współpracy z Deppem i Heleną - mi podobają się również filmy, w których nie występowali. "Beetlejuice" uwielbiam <3 Najbardziej cenię Burtona za specyficzne poczucie humoru, sama mam bardzo podobne.
    Ostatnio czytałam zbiorek jego wierszy "The Melancholy Death of Oyster Boy & Other Stories", polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię filmy T. Burtona, szczególnie te z J. Deppem, ale nie tylko. Najbardziej kocham Edwarda Nożycorękiego i Miasteczko Halloween. Mroczno-bajkowy klimat filmów Burtona to jest to, co oczarowuje mnie w każdym jego filmie! <3

    OdpowiedzUsuń