niedziela, 19 maja 2013

Zza kulis Perfectu- czyli 7 urodziny Manufaktury

I dopiero teraz wiem, że Łódź to wcale nie jest takie proste miasto- mniej więcej tak zaczyna się piosenka łódzkiego zespołu Coma. I zgadzam się. Łódź ma urok, urok poprzemysłowego upadającego miasta. Może każdego rozkochać w sztuce i architekturze. Ale nie tylko. Jest to także miasto pełne nowości i dobrego stylu. Wczoraj podczas trwania nocy muzeów w łódzkiej Manufakturze odbył się koncert Hey i Perfectu'u z okazji 7 urodzin tego miejsca. Koncert Perfectu mnie powalił! Zacznijmy od organizacji, która była świetna i ani na chwilę nie pozwalał się nudzić. Wokalista zaczarował głosem, a z pod gitar poleciały iskry. Stało się to dosłownie, iskry poleciały kiedy równo o 22:00 w powietrze wystrzeliły srebrno-złote fajerwerki. Tuż po tym rozpoczął się kolejny koncert, tym razem didżejów. Ważną informacją jest fakt, że impreza był darmowa i każdy mógł wziąć w niej udział. Oprócz wydarzeń muzycznych na cały weekend na rynku Manufaktury można była zaszaleć w wesołym miasteczku, który odwiedził centrum. Niesamowity klimat panował także w teatrze Manufaktury, natomiast po muzeach przechadzały się duchy arystokratów nie z tej epoki. Oj działo się działo i oby tak dalej; imprezy do późna, koncerty i oczywiście czynne długo w nocy restauracje i puby. Nie zapominajmy również o wyjątkowym repertuarze Cinema City i IMAX'u oraz pokazu iluzjonistycznego w Experymentarium.
A więc dokąd płynie Łódź?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz