czwartek, 2 maja 2013

Skąpiec- co się dzieje na polskiej scenie.

No właśnie chyba nic się nie dzieje. A Skąpiec- Autor: Molier, reż.: Jan Bratkowski (1992). Świetny teatr. Naprawdę polecam, warty obejrzenia. Dobra obsada. No, ale teraz ta polska scena jest tak zduszona. Nam się wydaje pewnie, że nie jest, ale jest. Wszystko jest takie stare i odgrzewane. Potrzeba nowości, ale nie tak "niemiłych i całkowicie niefajnych" jak ta polska produkcja, która właśnie weszła do kina. Wydaję mi się, że to w ogóle jest problem, Polacy są strasznie zduszenie i to wcale nie przez rząd, czy polityków, ale przez samych siebie. 
Nie chodzi mi już nawet o ten polski pesymizm, ale o różne fobie i stereotypy. Każdy ma takie. Ja podjęłam walkę z moimi. Trzeba powiedzieć stop stereotypom. Czas na kontrowersje. Niech się społeczeństwo trochę ośmieli. Coś nowego potrzeba, bo niedługo nas te media komercyjne zjedzą. Musimy wyzwolić w sobie twórczość i włączyć myślenie, bo w sumie nie ma się co mediom dziwić, że nam podtykają takie niewypałki muzyczne, filmowe, czy literacki jak połowa społeczeństwa to pochwala. Na prawdę koniec z tym. Czas na po prostu dobrą kontrowersję i chill out rock n' roll'owy. I będzie dobrze, jak się zmiany zacznie od siebie. Tu nawet nie chodzi o zmiany, ale po prostu o wyzwolenie z tych stereotypów i tego całego zaścianka. I tyle. 
A na chwilę można się cofnąć do czasów Moliera, czyli XVII Francji i obejrzeć wspaniałe i to Polskie przedstawienie z przed 20 lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz