niedziela, 23 grudnia 2012

Cabin in the woods

Butelka po whisky leżała pusta przy kominku. Przyjaciele leżeli na kanapie pogrążenie w głębokim śnie. Ubrani jedynie w piżamy pod kocem kupionym u pani Emili, leżeli obok siebie na sofie w salonie.Była 10:00. Beck schodził po drewnianych skodach, po których 12 godzin wcześniej szła Lissa. Liczył, że zastanie przyjaciół ze zrobionym śniadaniem. Beck miał zajęcia w college na 12:00, ale musiał jeszcze dojechać do Reykjavik.
Beck spojrzał jeszcze raz na zegarek.
- Spokojnie mam 2 godziny- mówił sam do siebie i nagle zamarł. Zorientował się, że wskazówka zegara wcale nie przesuwa się po tarczy, lecz tyka w miejscu. Beckowi zrobiło się gorąco na myśl, która godzina może być naprawdę. Spojrzał na duży zegar w salonie. I zamarł... Na zegarze 10 minut temu wybiła 11:00.
- Obudźcie się szybko!- zawołał do przyjaciół. Nawet nie drgnęli, zmęczenie po wczorajszej zabawie. Beck iż będąc w obliczu sytuacji kryzysowej rzucił się z kubkiem po wodę. Odkręcając gwałtownie wodę polał całą piżamę, kuchnie,aż w końcu woda trafiła na dno piaskowego zlewu, gdzie być powinna od początku.
Nie myśląc zbyt długo oblał wodą najpierw Lissę, a potem Fran'za.
- Ahhhhh- zerwali się przyjaciele z krzykiem- Co ty robisz?!
- Jest późno, myślałem, że mnie obudzicie na uniwerek!
Przyjaciele spojrzeli na siebie nie bardzo wiedząc co robią w tak dziwnej sytuacji.
-Dobra szykuj się szybko zrobimy ci śniadanie. Lissa wychodząc spod koca zaplatała się w niego jedną nogą i runęła na ziemie, tocząc butelkę po alkoholu na środek pokoju. Fran pobiegł do kuchni i również po kilku sekundach leżał jak Lissa. Przejechał się na rozlanej wodzie. Beck zszedł na dół, ubrany do wyjścia.
Wziął w pospiechu jabłko i wodę mineralną, której butelka była lodowata.
- Latarkę masz- zadał Fran podstawowe pytanie podczas nocy polarnej.
- Ta.
- To pa
- Pa- krzyknął i zamknął za sobą główne drzwi domu.
Dopiero teraz przyjaciele podeszli do siebie i zaczęli zastanawiać się, czy aby na pewno wszystko jest tym czym się wydaje...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz