piątek, 2 listopada 2012

Calais po ciemku...

Calais, Francja- trochę było zimno o 6:00 am i ciemno. Warto było... Na pokładzie napiłam się gorącej kawy i jakoś te 2 godziny(około+odprawa) do Dover minęły:)

2 komentarze:

  1. I właśnie w tej chwili nabrałam ochoty na kawkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta ja ciągle mam ochotę na kilka rzeczy... ;)

    OdpowiedzUsuń