czwartek, 11 października 2012

Alex

-Co ty robisz?- spytał ze zdziwieniem Robert.
-Wydaje mi się, że czytam?- zażartowała pochylona nad książką Alex.
- Nie... Ty się uczysz...- odparł.
- No weź, ale w sumie już umiem o bitwie pod Cedynią.
- Na pewno?- spytał jak to przyjaciel, zawsze troskliwy- Mogę z tobą poczytać.
- Możemy, ale na dzisiaj już umiem wszystko- uśmiechnęła się dziewczyna i zamknęła mu podręcznik przed nosem.
- Jak tam było?- zagadał o uczelnię Robert.
Dziewczyna stała odwrócona i zaczęła wchodzić na drabinę, by sięgnąć książkę najwyżej położoną. Zamyślona niezdarnie zrzuciła kilka rzeczy na drewnianą podłogę. Oboje rzucili się, żeby to podnieść.
- Hej, coś cię trapi?- spytał ciepło przyjaciel.
- Nie, tylko takie tam, sprawy- mruknęła cicho.
- O co chodzi?- wyraził jasno pytanie i spojrzał jej prosto w oczy.
- Traktujesz mnie jak osobę sławną?- spytała nagle.
- Nie, oczywiście, że nie- odparł pewien, jego słowa zastygły w powietrzu i wtedy wzbudziły się w nim wątpliwości, czy to co mówi ma aby na pewno sens.
- To znaczy, co tak dokładnie masz na myśli?- dopytywał Robert.
- No wiesz- zaczęła niepewnie- czy gdybym nie była sławna traktował byś mnie inaczej. Po zadaniu pytania dziewczyna zamilkła, wiedziała, że to nie prawda, a pytanie to zadała tylko po to, żeby przejść do tematu. Zobaczyła lekkie rozczarowanie i smutek w oczach przyjaciela, był to dla niech ostatnio uciążliwy temat.
- Alex, wiesz, że tak nie jest- odparł.
- Wiem, przepraszam- zgodziła się i dodała- Naprawdę wiem, że ty jedyny nie traktujesz mnie w ten sposób.
- Myślę, że Marcin też cię tak nie traktuję.
- To też wiem, wy najbliżsi, ale reszta? Na uniwerku nikt ze mną nie rozmawia normalnie chcą ode mnie tylko produktu, tylko tej części mnie, którą znają wszyscy, która jest na scenie!
- Jeśli cię to pocieszy, jak to powiedziałaś 'twoi najbliżsi' też mają ten problem...
- Nikt nie rozmawia ze mną, o codziennych sprawach, każdy się przy mnie kryguję, żeby wypaść najlepiej, a ja nie oceniam ludzi w ten sposób- wydusiła z siebie Alex.
- Wiem i wiesz co myślę, każdy kto mnie, czy ciebie lepiej zna, wie, że tak nie jest, a ci, którzy tego nie widzą nie są warci uwagi- powiedział Robert i dodał- Pamiętaj, zawsze sięgaj w życiu po to co najlepsze i bież to co ci się należy.
- Wiem...- uśmiechnęła się Alex i przytuliła Robert, który szepnął;
- A poza tym dzisiaj na 20:00 prowadzimy audycję w radiu.
Alex roześmiała się i powiedziała;
- Jasne, może nikt się nie skapnie, że to ja...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz