niedziela, 8 lipca 2012

Blues-wymarzony Eddie


-Dzyndyn- rozległ się dzwonek do drzwi Willie.
- Kogo tam licho niesie,nie mam ochoty... I w tej chwili kobieta przymknęła się. Przed jej własnymi londyńskim drzwiami stał on.
Eddi....
- Cześć- wykrztusiła dziewczyna.
- Hej może byśmy..
Nie zdążył dokończyć, bo Willie zatrzasnęła mu drzwi przed nosem. Nagle skapnęła sie jaki wręcz  faux pas popełniła.
- To znaczy poczekaj sekundkę.
- Aaaaaaaaa pod moimi drzwiami stoi najwieksze ciacho z klubu, a jestem w dresach z potarganymi włosami. Krzyknęła tak silnie, że aż jej przywiedziony z Tatr świstak się odezwał.
- Dobra, luzik. Zrobiła dychę jak radzi jej psychiatra i ruszyła pędem do łazienki.
- Włosy ogarnięte, rzęsy też, a paznokcie?! Ufff, obcięte i nałożona odżywka.
Pobiegła do szafy z ciuchami.
- To nie to nie to, O Boże to ja to jeszcze mam?! Lili w ciszy obrzucona ubraniami obserwowała zdesperowaną opiekunkę.
-  O ta sukienka w kwiatuszki całkiem niezła. Założyła ją w biegu i już miała otworzyć dzwi Romeo, gdy nagle zorientowała się, że ciuszek jest na lewą stronę. Poprawiła ten błąd szybko i otworzyła dzwi.
- Hej, zapraszam- wysapała słodko. Cały jej wizerunek był niezły, oprócz rozciachanego  palca, niesamowitego bajzlu w domu, stłuczonego( do połowy lustra, teraz już wie, że aby uruchomić szybko lokówkę nie należy uderzać w lustro) lustra i paru innych szkód. Mało ważnych szkód wobec... no niego.
- Przepraszam, że bez zapowiedzi, ale pomyślałem, że zrobię Ci niespodziankę. Na pewno nie przeszkadzam?
- Nie no co ty... Jest już ok. Tylko nie mam żadnej kolacji.
- Nie szkodzi w dzieciństwie mama nauczyła mnie świetnie gotować.
- W takim razie może zrobimy spagetti. Mam nawet czerwone wino- nie tłumaczyła, że praktycznie zawsze je ma, bo i po co.
Tylko jak tu do niego zagadać. On milioner, z ''dobrej'' rodziny, a ja co wstydliwa gąska- rozmyślała z napięciem.
A może wy Blogerzy macie jakiś pomysł. Jak Willie może zagadać do wymarzonego chłopaka. Jeśli tak to piszcie i komentujcie, a jeśli sądzicie, że bohaterka jeszcze nie jest w stanie do niego zagadać to piszcie jakie są sposoby na grzeczne wyproszenie chłopaka.Uśmiech

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz